Польскій

Świat Słowian ma głęboką i bogatą historię. Gdy plemiona Prasłowian pojawiły się na przestrzeniach Europy, to w ciągu swych dziejów rozwoju osiągnęły niezwykły obszar rozlokowania. Możemy powiedzieć, że tak ukształtowane plemiona Słowian wskutek rozprzestrzenienia żyły na ogromnej powierzchni Europy rozciągającej się od Elby na zachodzie, do Wołgi na wschodzie, od Morza Egejskiego na południu do Newy na północy. Dalej, dzięki rozwojowi Rusi Kijowskiej i państwa rosyjskiego, ziemie Słowian rozszerzyły się na całą Europę wschodnią i Syberię. Mimo wszystkich sprzeczności w polityce i wojnach, nie ustała chęć zachowania więzi kulturowej i językowej między Słowianami. Niewątpliwie graniczące z innymi narodami plemiona Słowian doświadczyły wielkich nacisków kulturowych i językowych narodów tureckich, germańskich romańskich czy ugrofińskich.

Pomimo to, Słowianie zachowali kulturową samoistność oraz myślenie. Tak, więc z łatwością możemy zrozumieć człowieka, który jest z tej samej grupy (zachodniej, południowej czy wschodniej) oraz z niewielkimi przeszkodami możemy nawiązać rozmowę z członkiem innej słowiańskiej grupy językowej. To właśnie daje nam możliwość do rozpowszechniania przekonania o braterstwie słowiańskich narodów.

Wiele słowiańskich narodów niestety upadło, niektóre nawet zupełnie niedawno. Na przykład kultura połabska załamała się wraz z językiem w połowie XX wieku. Jednakże większość z nich dalej żywie i od nas zależy jakie będą przyszłe losy Słowian.

Z ówczesnych narodów słowiańskich tylko wschodniosłowiańska grupa miała względną stabilność i samowystarczalność. Język rosyjski przeżył kilka napływów obcego słownictwa — z mongolskiego, niemieckiego, francuskiego i angielskiego, z których prawdę mówiąc wyszedł zwycięsko, w wielu przypadkach wzbogacając i urozmaicając swe słownictwo. W tej chwili nie zakończyły się jeszcze próby wtargnięcia języka angielskiego do ruszczyzny, najsilniejsze od tatarsko-mongolskiego iga, które powzięło wiele rosyjskich słów, lecz i z tym Słowianie dają sobie radę przystosowując przybyszów.

Inaczej wygląda sprawa w pozostałych skupiskach Słowian. Nie mając własnej państwowości zachodni i wschodni Słowianie poddali się ciągłemu przenikaniu innych narodów. Na przykład wmieszanie się języka tureckiego w południowosłowiańskie języki i kulturę można porównać w znaczeniu z tatarsko-mongolskim igiem dla Rusi. Po oswobodzeniu od Imperium Osmańskiego, Słowianie południowi zaczęli doznawać zachodniego wpływu i dlatego możemy zauważyć wystarczająco dużą ilość zapożyczeń z angielskiego i francuskiego itp. w języku serbskim i bułgarskim.

Zachodni Słowianie w ciągu swych dziejów ciągle byli gnębieni wnikaniem do ich języków łaciny. Pod naciskiem Niemców, Słowianie stracili swoje ziemie wzdłuż Elby i cofnęli się do Odry. Zaś oddziaływaniu romańskich plemion sprzyjało przyjęcie przez zachodnich Słowian alfabetu łacińskiego, zamiast możliwej wtedy głagolicy lub cyrylicy. Nawet jeśli tak by się nie stało, Słowianie, chociaż wycierpieli liczne wpływy na swoją kulturę, to jednak dali radę zachować językową wspólnotę do dnia dzisiejszego.

Problem ponownego zjednoczenia słowiańskich narodów zostawał podejmowany już wiele wieków temu i przedsięwzięto próby spełnienia tegoż zamierzenia. Tym samym można tutaj podaj przykład Rusi Kijowskiej, Wielkiego Księstwa Litewskiego, rozszerzenie się Imperium Rosyjskiego na zachód, stworzenie przyjaznych stosunków z państwami z Bałkanów, utworzenie Układu Warszawskiego, Jugosławii, Czechosłowacji. Jednakże problem niemożności i braku długowieczności takiego sojuszu wynikła z powodu traktowania go nie na podstawie przyjacielskich, bratnich stosunków, tylko jako ważność spraw jednego narodu nad wszystkich pozostałych uczestników sojuszu, co nieuchronnie doprowadziło do rozpadu i niepowodzenia.

Powstaje sprawiedliwa idea, która twierdzi, że problem niemożności podobnego zjednoczenia leży nie tylko w interesach politycznych jakiegokolwiek kraju, co jest bezsporne, ale także w porozumiewania się w języku państwowym czy też sojuszniczym. Nie można, więc ustanowić jako oficjalne wszystkich języków i gwar, dotychczas używanych w różnych regionach, ale ogłosić jeden język, który zawierałby je wszystkie. Chcemy tego, lecz nie odwracamy się od dalszego rozwijania wzajemnych stosunków.

Potrzeba i waga stworzenia ogólnosłowiańskiego języka była znana już w XVI wieku, kiedy to przedsięwzięto pierwsze próby stworzenia międzynarodowego języka. Jednakże nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów i popadły w niebyt.

Większość ostatnich zmian w opracowaniu pansłowiańskich języków budowano na zasadzie uproszczenia, doprowadzając do minimum całe słownictwo i gramatykę języków,na przykład zauważamy tę osobliwość w Slovio i Medžuslovjanskim. Uważamy, że to nie są korzenie słowiańskie, więc według nas nowy język powinien być skierowany nie na niszczeniu kultur, a wręcz przeciwnie na wspieraniu wielkości i piękna słowiańskiej kultury i samostanowienia. Dlatego też naszą zasadą nie jest: „Odrzucić wszystko obce”, a „Złączyć wszystko co najlepsze”.

Jeśli przeprowadzimy analizę tego, dlaczego nam — Słowianom potrzebny jest nowy język do porozumiewania się to dojdziemy do następujących wniosków:
• Potrzeba obecności dodatkowego zjednoczeniowego czynnika do połączenia polityki słowiańskich narodów.
• Potrzeba wzmocnienia wzajemnego porozumienia oraz ulepszenia wzajemnego odbioru.
• Zachowanie odwiecznego bogactwa i piękności wszystkich słowiańskich języków.
• Brak zgody na przyjęcie za język ogólnosłowiański rosyjskiego lub polskiego z przyczyn historycznych.
• Brak zgody na przyjęcie w roli języka do porozumiewania się poprzednich projektów w pełnej mierze z przyczyn obiektywnych.

Przystępujemy do kształtowania nowego języka z naukowego punktu widzenia i mamy nadzieję, ze nasza praca przyniesie korzyść. Tak, więc na podstawie tego języka, będziemy mogli w końcu zjednoczyć się z naszymi braterskimi narodami, zapomniawszy wszystkie krzywdy. Przecież to My — wielki naród i nasze świetliste dzieje pozostały przeszłością? My — Słowianie w to nie wierzymy! A Wy?